W słoneczne niedzielne przedpołudnie przez parę godzin wzywała pomocy czarna
kotka, która (w pogoni za ptakiem?) wdrapała się na wysoki dąb Na Rozdrożu. Kotkę,
będącą własnością pobliskiego mieszkańca wsi, próbowano sprowadzić na dół, ale
dostępne drabiny okazały się za krótkie a kotka była bardzo osłabiona i strachliwa.
Pomogła dopiero niezawodna interwencja Straży Pożarnej - kotka szczęśliwie
powróciła na ziemię.